Nie zdobyłem Korony Ziemi i nawet nie zamierzam jej zdobywać. Dlaczego więc napisałem tą książkę?
Kiedy nie wiadomo o co chodzi, to z reguły chodzi o pieniądze, kobietę, sławę lub o pasję. Jak było w moim przypadku?
No cóż...zachęcam, by przeczytać i znaleźć odpowiedź na kartach tego dzieła. Tak czy owak, gdy zainteresowałem się tematem, tak bardzo zaczął on mnie fascynować i wciągać, że nie mogłem już przestać. Dokopałem się do dziesiątek nowych, sensacyjnych informacji, których nie można już było tak po prostu odłożyć na bok. Doszło do tego, że - nie boję się tego zawyrokować - moja książka zmienia historię alpinizmu. Poza tym nie odmawiałem sobie szeregu refleksji, dygresji i ocen związanych ze współczesnym wspinaniem, alpinizmem i himalaizmem. Korzystałem z licznych okazji, by pokazać to, co dzieje się w górach i wokół gór za "kulisami". Książka nie jest więc w żadnym stopniu ani pamiętnikiem, ani przewodnikiem. Nie można tu znaleźć schematów dróg na Aconcaguę czy McKinleya.
Poczuć za to można atmosferę tych gór i wczuć się w ich specyfikę. Można poczuć wręcz ich zapach, wyczuć trudność, odkryć ducha.
Zapraszam do lektury
Artur Hajzer
- Przedmowa
- Siedem Szczytów - czyli ile?
- Mount McKinley - gdzie diabeł nie może, tam księdza pośle
- Piramida Carstensza - czyli 7 lat w Tybecie
- Elbrus - czyli o tym, jak Austriacy budowali komunizm w ZSRR
- Mount Vinson - Amerykanin potrafi!
- Mount Everest - praktycznie martwy
- Kilimandżaro dla wybrańców
- Aconcagua - jak zostać celebrytą?


